Strony

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Imagin cz.36

XXXVI

*miesiąc później*
Chłopacy wrócili już do Londynu ale jeszcze nie do domu, dziś mają ostatni koncert właśnie tam. Jest wcześnie rano i Estera dostałą sms-a od Nialla, że mają przyjechać tam do nich, bo bardzo za nimi tęsknili no i oczywiście pozwiedzać scenę i być na ich koncercie. Maria niestety źle się czuła więc została w domu z Jimmym, a Paulina stwierdziła, że nie zostawi ją w domu samej, więc także została.
Na miejscu wszyscy zaczęli się witać

N:moja księżniczka
E:mój książę...
N:ty nie jesteś moją księżniczką, ona jest *wziął na ręce Alice*
E:to kim ja jestem?
N:ty jesteś moją królową *pocałował ją mocno*
E:awww.. *odwzajemniła pocałunek*

Lo:Tina!
T:louis!
Lo:mam coś do ciebie!
T:co?*wyciągnął zza pleców snikersa* co to...
Lo:twoja mama mi powiedziała, że lubisz...
T:tak lubię....ymmm...dziękuję!!! *przytuliła go z całej siły i mocno pocałowała*

J:A gdzie jest Maria?
W:została w domu z Pauliną..
H:to Paulina też nie przyjechała?
W:nie...
H:coooo!!! *szybko się odwrócił, wyciągnął telefon i wykręcił numer do Pauliny*
  P:hallo
  H:czemu nie przyjechałaś?
  P:bo Maria źle się czuła no i zostałam z nią
  H:ja już jadę do domu
  P:po co? zobaczymy się wieczorem
  H:ale ja nie wytrzymam do wieczora
  P:wytrzymiesz, kocham cię
  H:ja ciebie bardziej

Mag: Kochanie!
Li: Skarbie! *dał jej czerwoną różę całując w policzek*
Mag: oh, dziękuję..
Li: cieszę się że w końcu się widzimy...
Mag: ja te...
Li:będziesz na koncercie, prawda? *przerywając madzi*
Mag:no pewnie...

Z:mam dzisiaj do ciebie super niespodziankę...
W:serio?
Z:no...dostaniesz ją ale w domu..
W:ciekawe co to?
Z:nie powiem ci...
W;no okey...
Z:ale musisz być grzeczna...
W:grzeczna? co to znaczy?
Z:zobaczysz...*puścił jej oczko*

A później zaczęli zwiedzać backstage, ich garderoby, chodź były tam już setki razy no i w końcu scena. Była inna niż do tej pory. Chłopacy gdzieś poszli bo ich Paul wezwał, zostały same na scenie...
Mag: ej pamiętacie? *głową kiwnęła na instrumenty*
W: no ba...jeszcze się pytasz...
E: ej chodźcie...
T: nie...
E: no weź chodź spróbujemy....
Mag: dostaniemy o.p.r.
E: trudno...plis, mamy okazję...
*wszystkie na siebie popatrzyły*
W: no dobra
Magda zasiadła za keyboardem, Estera-perkusją, Wiktoria wzięła gitarę elektryczną, a Tina znalazła jakiś mikrofon.
E:dobra, jedziemy "Forever Young"?
Mag:okey..
Zaczęły grać, na początku trochę im to nie wychodziło, w końcu nie grały od dobrych 4 lat ale później już lepiej. Nagle na scenę przychodzą oni. Byli bardzo zdziwieni, ale rozradowani...Niall złapał za gitarę akustyczną i zaczął coś tam przygrywać, do Estery podszedł Josh i w trakcie grania dawał jej wskazówki, gdzie było by lepiej uderzyć, reszta chłopców wzięła mikrofony i zaczęli z nimi śpiewać. Wyszło genialne przedstawienie, że aż Alice zaczęła klaskać w dłonie.
wszyscy: WOW!
Z:to było super!
Lo:to wy umiecie grać?
Mag: ymm...no wow..
N:nie mówiłaś mi nic że grasz na perkusji *mówi do Estery*
E:oraz że gram na gitarze i pianinie ale to taki mały szczegół...
N:co? to ty umiesz grać na gitarze a ja głupi myślałem że ty nie potrafisz i cię uczę...
E:bo nie chciałam żebyś wiedział, bo tak fajniej było się od ciebie uczyć, gdy mnie obejmowałeś od tyłu...i jak mi piosenki grywałeś przed snem, a w sumie to nawet zapomniałam...
Li:dziewczyny są chytre...
Mag:ej...ty o tym wiedziałeś, że kiedyś grałam na pianinie i miałyśmy swój mały zespół...
Li:tak, ale nie sądziłem że jesteście takie dobre...
Lo:moja księżniczka potrafi śpiewać...
*wszyscy obczaj na louisa*
Lo:no co? też chwalę moją księżniczkę...

W końcu nadszedł wieczór, no i za pół godziny rozpoczynał się koncert. Paulina postanowiła zrobić Harremu niespodziankę i przyjechała na koncert. Dziewczyny były w pierwszym rzędzie, więc Harry ją zauważył. Koncert trwał ale coś się zmieniło...zmieniła się kolejność piosenek. Nie wiadomo było o co chodzi...
Lo: okey...no więc tak...
H: chcielibyśmy bardzo przeprosić za to że zmieniliśmy kolejność piosenek...
N: bardzo chcieliśmy podziękować wam, że tu przyszliście...
Z:ale nie martwcie się, nie zapomnieliśmy o piosence Little Things...
Li:chcielibyśmy bardzo prosić na scenę nasze urocze dziewczyny, które są dziś tutaj z nami.
*Każdy z chłopaków podszedł i podał im rękę*
Z:ten dzisiejszy koncert jest ważny...
N: no a szczególnie dla nas...i naszych dziewcząt...
Lo:tą piosenkę chcielibyśmy zadedykować właśnie do nich...
Chłopcy usiedli, a dziewczyny na ich kolanach...no i zaczęli śpiewać Little Things, a dziewczyny powoli zaczęły się wzruszać...Przed ostatnim refrenem grała tylko cichutko gitara a oni przestali śpiewać...no i w pewnym momencie Liam ukląkł przed Madzią. Wszystkie fanki zaczęły robić głośnę "AWWWW.." a Madzia uriniła łzę...
Li: nie wiem czy to jest romantyczne, czy nie...ale to właśnie tu, teraz pragnę zapytać...*wziął głęboki wdech* czy zostaniesz moją żoną?
Większość fanek w tym momencie zaczęła piszczeć ale ponieważ chciały usłyszeć, to było pierwszy raz tam tak cicho...Madzia odwróciła się do fanek a one za nią zaczęły krzyczeć "TAK! powiedz TAK!"
Mag: JASNE ŻE TAK!!
Liam wstał a ona mocno uwisła na nim a nogami owinęła się wokół jego pasa...
H: A my też jesteśmy zaręczeni! *krzycząc to mikrofonu mocno przytulił Paulinę całując ją mocno w usta* A fanki w tym momencie myśłały, że oszaleją...
N:A to jest moja żona, moja córeczka śpi, a drugie w drodze...
Niall też mocno obejmując Esterę pocałował ją czule, lecz nagle Estera zemdlała na środku sceny w ramionach Nialla...cała sala ucichła...
N:Estera...Estera obudź się...proszę...proszę...co jej jest?! *nie chciał ją klepać po buzi więc mocno obcałowywał jej twarz*
Mag:szybko dzwońcie po karetkę...
Li: myślisz że zemdlała?
Mag:tak, tak właśnie myślę...ale normalne zemdlenie to chyba nie jest...
Niall ciągle trzymając ją w ramionach zaczął łkać i budzić ją...lecz nic... Na sali zaczął się szum...nikt nie wiedział że ona jest poważnie zagrożona...Po 10 minutach przyjechałą karetka, Niall jechał z nią...a koncert skończył się dramatem...


______________________________________________________

I jak? podoba wam się? taki suchar i krótki trochę...no ale komentujcie dalej, czy się  podoba, czy mam więcej pisac wesołych, smutnych, romantycznych...zapraszam ;)
 

15 komentarzy:

  1. Cud, miód i orzeszki *-*
    imaginyz1dnew.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Booooski *-*
    Więcej romantycznych ;*
    Kocham twojego bloga ^^
    Szybko dawaj nexta :p
    Wbijaj do mnie :
    kocham-one-direction-bejbe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no jest mega!
    dawaj kolejnego, plisssss :**
    Uwielbiam ten blog ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. co za słit imagin :***
    Tina i Louis rządzą!!!
    ~W.~

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest extra!!! :) dodawaj kolejny!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!:D Te oświadczyny takie romantyczne, ach...
    Więcej śmiesznych i romantycznych!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, widzę, ze większość chce imaginy romantyczne :D dzięki :**

      Usuń
  7. kiedy będzie kolejny?? ja już nie wytrzymam dłużej, proszę dawaj nexta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo, b.przepraszam ale miałam int odłączony..

      Usuń