XXX
*rano*
wszyscy zeszli do kuchni oprócz Nialla i Estery. Liam z Magdą przygotowywali kanapki dla każdego...Tina z Louisem nakrywali do stołu a reszta się im przyglądała. Gdy wszystko było gotowe zeszli śpiochy...
N:co jest do jedzenia? O! kanapki!!
H:nie nie nie! nie dostaniesz!
N:a to niby dlaczego?
H:bo to my tu harujemy a wy śpicie....jak chcesz to sam sobie zrób!
Mag:harujemy? ciekawe kto tu haruje?
H:oj tam, oj tam!
Lo:O nie!
H:co?
Lo:zabiłeś jednorożca!!
H:oj tam oj tam!!
Lo:yyyhh znowu!!!
H:ah spadaj!
N:to co mogę tą kanapkę czy nie?
P:ah weź ją sobie!
N:dzięki!!!
*cisza*
T:my dzisiaj wychodzimy z louisem do kina...
E:znowu na horror? haha
T:nieee....na komedię jak byś chciała wiedzieć....
E:ohhh...zapomniałam że tinka horrorów się boi.
T:wcale że nie!!
E:jak to nie?!
W:dobra cicho! głowa mnie boli!
T:no co wrzeszczysz!?
E:co? ja?! no chyba cię....
Mar:shut up!!
*kolejna cisza*
Lo:dobra my wychodzimy! *po chwili wyszli*
E:no niall my też dzisiaj wychodzimy...
N:co? gdzie? *powiedział z kanapką w buzi*
E:na zakupy...
N:okey...
E:jedz szybciej...
Li:a my z madzią idziemy do biblioteki...
Z:po co?!
Mag:a po co się chodzi do biblioteki?
Z:nie wiem, nigdy tam nie byłem...
Li:to może z nami się tam wybierzesz?
Z:innym razem może...mam już inne plany...*wszyscy popatrzyli na zayna* nie martwcie się...już nigdy nie popełnię takiego błędu.
W:możesz mi chociaż powiedzieć gdzie idziemy?
Z:też idziemy do kina...
W:po co?
Z:a po co się chodzi do kina?
Mag: oooo ja wiem, ja wiem....mogę jej podpowiedzieć?
Z:dawaj!
Mag:idzie się oglądać filmy!
Wszyscy: braaaawooo....no nie wiedzieliśmy...naprawdę?
Mag:tak, ja wiem, mądra jestem!
W:nie mam ochoty na kino!
Z:ale my nie idziemy by tylko zobaczyć sobie film...
W:to po co?
Z:a nie masz takiej ochoty podokuczać tince i louisowi?
W:idę się ubrać!
*pięć min później wychodzą*
Mag:my też już powoli się zbieramy...maria idziesz z nami?
*dzwonek do drzwi, otwiera Niall*
J:hejo stary!
M:no siema Josh!
*w kuchni*
E:no popatrz maryś, josh przyszedł.
*maria przewróciła oczami*
J:hejka *wszedł do kuchni*
Li:siema!
Mag:no hej...ymmm...to my wychodzimy!
E:tak my też...narazie..
*wyszli*
J:gdzie reszta?
Mar:też wyszli...wszyscy sobie poszli...
J:właśnie chciałem ciebie też zaprosić gdzieś, idziemy? kino? restauracja?
Mar:wiesz co? może zostaniemy w domu co? nie chce mi się nigdzie iść...
J:okey...
Mar:mają tu jakieś filmy...zrobię kanapki i będzie ok co?
J:może być!
*maria poszła przygotowywać kanapki a josh szukał jakiegoś filmu*
J:co chcesz obejrzeć? komedię czy jakiś horror....a może romantyczną komedię?
Mar:obojętnie byle jakąś komedię! -krzyczy z kuchni
*po chwili josh przytula marię od tylu szepcząc jej do ucha*
J:to my jesteśmy razem prawda?
Mar:no nie wiem....jesteśmy?
J:jeżeli uznajesz że pocałunek o tym świadczy to chyba tak...
Mar:a był jakiś pocałunek?
J:no nie wiem.....tak dla pewności...*pocałował ją z czułością*
Mar:czyli to....
J:tak *pocałował ją kolejny raz ale z większą namiętnością...posadził ją na blat stołu dalej cmokając w usta*
Mar:jesteś szczęśliwy?
J:z tobą? jak najbardziej!!
*po paru minutach tych wszystkich czułości w końcu poszli oglądać film*
śmiali się ciągle...ale chyba film nie był tak śmieszny jak każdy komentarz Marii do niego...w końcu była jakaś scena miłosna przy której josh popatrzył się na marię...ona zrobiła to samo i kolejny raz zbliżali się do pocałunku*
T:nie no zabiję was!!! *wbiegła trzaskając drzwiami a za nią louis*
Lo:zaczekaj!! *ona biegła po schodach a on za nią*
J:co się znowu stało?! *nikt nie odpowiedział*
*do domu weszli wiki i zayn śmiejąc się*
Mar:ej no co jest?
Z:o siema Josh! widzę że przeszkadzamy...sorry
W:nie no musimy wam o tym opowiedzieć później! *poszli na górę*
T:dom wariatów! *tina znów schodziła na dół*
Lo:kochanie poczekaj!
T:ah...spadaj!
J:ej ej lou....co jest!?
Lo:bo zayn i wiki....
Mar:zayn i wiki? dobra czyli przesrane!
Lo:właśnie! -wyszedł za tiną
J:może teraz będzie znów spokojnie...
E:no nie wiem czy mieliśmy kupować trzy różne...
N:przynajmniej nie musimy kupować znowu za pare dni....
E:ale....o właśnie...co wy myślicie o tym....kupiliśmy takie trzy śpioszki dla Alice....są ładne? http://hiperogloszenia.pl/x-pl/inz/231/231079-nowe-ubranka-dla-niemowl-A5t-2.jpg
Mar:baaardzo...śliczne...
E:no ale Niall uparł się i chciał jeszcze ten http://www.we-dwoje.pl/p/s/17/17/1/57105/1_ubranka_dla_niemowlat_body_smieszne_napi.jpg
N:bo ten jest super...i przypomina mi louisa...
J:tak jest prześliczny czy możecie...?
E:oh tak...już idziemy....-poszli na górę
Mar:no w końcu...
Li:tam było że ona go zdradziła a on poszedł do innej...
Mag:wcale że nie!!!
Li:tak!
Mag: nie bo to wgl nie było tak!!
Li:to niby jak?
Mag:to on zdradził ją...
Li:nie-e
Mag:ta-ak
Li:nie-e
Mag:a czy my wgl mówimy o tej samej książce?
Li:no nie wiem....a o jakiej mówisz?
Mag:"zakochana miłość"
Li:*wzdychnął*
Mag:co?
Li:a ja mówię o "zakazanej miłości"
J:*odchrząknął*
Mag:co?
Mar:dobra wiesz co? chodź do mojej sypialni...tam jest ciszej. -powiedziała do josha
____________________________________________
mam nadzieję że się podoba i pozdrawiam Sandrę :*
fajne
OdpowiedzUsuńDziękii :)
OdpowiedzUsuńsuper piszesz imaginy, a mogłabyś wprowadzić coś nowego, np.biografię tych osób lub horoskopy?
OdpowiedzUsuńpomyślę nad biografią tych osób, a horoskopy też da się zrobić ;) za takie doradzanie, bardzo dziękuję :)
Usuń