XXXVIII
*pare dni później*
Li: kochanie! *woła z sypialni*
Mag: tak?
Li: chodź tu na chwilę...
Magda wchodzi do sypialni, a Liam siedział na łóżku i pokazuje żeby usiadła obok niego. Tak też zrobiła.
Mag: co chciałeś?
Li: ubierz się ładnie
Mag: a co nie byglądam ładnie?
Li: wyglądasz ale miałem na myśli żebyś się wystroiła bo pójdziemy do restauracji...
Mag: okey.....
Nastała niezręczna cisza, więc madzia dała mu całusa i poszła szukać czegoś ślicznego w szafie. Znalazła TO
Ubrała się i umalowała. Liam był już gotowy i czekał na nią na dole.
Li: wow! wyglądasz ślicznie
Mag: dziękuję, ty też *pocałowała go w policzek*
Wsiedli do samochodu i pojechali do restauracji. Była bardzo elegancka. Liam wiedział jak jej zaimponować, więc odsunął krzesło i pokazał że ma usiąść. On natomiast usiadł obok niej. Nie zamawiając kelner przyniósł duży talerz spagetti oraz czerwone wino. Magda zaczęła mówić czystym brytyjskim akcentem by pasowało do otoczenia, a później się z tego śmiali. Zaczęli jeść no i tak jak zapewne wiecie co się dalej stało.
Jedząc złączyli swoje usta w pocałunku.
Po udanej kolacji wrócili do domu. Liam pociągnął Madzię do pokoju.
Oto co zobaczyła:
Sypialnia była cała w płatkach róż, a łazienka romantycznie oświetlona.
Mag: Liam boże ...
Li: ciii... *zatonął w jej pocałunku*
Posadził ją na łóżku i jeszcze raz zapytał:
Li: kochanie posłuchaj...jednak pomyślałem że tak na koncercie to nie wypadało, no a później ten wypadek, a z tego wszystkiego nawet ci pierścionka nie założyłem. Więc jeszcze raz zapytam, czy *zaśmiał się* zostałabyś moją żoną?
Mag: ohhh...muszę odpowiadać? Wystarczy że zrobię tak *pocałowała go bardzo czule*
Tymczasem Paulina z Harrym przygotowywali się na swoje wesele.
P: po sukienkę pojadę jutro, ty po garnitur też!
H: no..już sobie ciebie widzę w tej sukience..
P:tak? *uradowana*
H: nie! nie mogę sobie jakoś ciebie wyobrazić...
P:no to narazie sobie poczekasz bo dopiero w dzień ślubu mnie zobaczysz..
H:gdzie masz zaproszenia?
P:jeszcze nie wypisałam...czekaj pójdę po długopis...*zeszła na dół jak zwykle wszystko znajdowało się w salonie, jeden wielki burdel, gdyby nie Madzia i Liam nie wiadomo jak by ten dom ciągle na nogach stał* Louis nie widziałeś długopisa?
Z:tam gdzie sobie go dałaś tam go masz...
P:Zayn siedź cicho pytam się Louisa...a wgl to ja go tu zostawiłam, tam gdzie zawsze...
Lo: chodzi ci o ten długopis?
P:tak dzięki...
Lo: a kto powiedział że ja ci go dam?
P:co?
Lo: chce nagrodę...
P:coś ty powiedział....dawaj ten długopis!
Lo: to pierwsze mnie złap...nananananana...
P: oż ty! czekaj sobie!
W:oj ma przesrane...
Z:no coś ty...
W:na serio będziesz widzieć...
T:co tu się dzieje?
W:Paulina goni Louisa...
T:biedaczek... no cóż zrobię mu dzisiaj masaż...
Z: żartujecie sobie tak?
W:no zobacz...
Paulina złapała Louisa, położyła go brzuchem na podłogę, ręce dała mu do tyłu, jak policjant zbrodniarza, i wyrwała mu ten długopis.
Lo: auaa...puść mnie!
P:mówiłam że będziesz tego żałował...
Puściła go poszła na górę...
Lo:to jest wariatka!
T:chodź kochanie...zrobię ci masaż *zabrała go na kanapę*
Z:ej nie wiesz gdzie jest Josh?
W:ummm...chyba zabrał Alice, Marię i Jimmiego na spacer.
Z:nie zauważyłaś że Josh na serio się stara...
W:ale o czym ty mówisz?
Z:no wiesz....myślisz że to coś poważniejszego?
W:nie wiem...wolę się tym nie interesować...ale wyglądają na mega zakochanych...
Z:my też na takich wyglądamy *przybliżył się do niej*
W:tak *pocałowała go w policzek chodź on myślał o czymś więcej*
Z:no co tylko tyle?
W:chce mi się pić...*podeszła do lodówki*
Z:ej no co jest?
W:nie nic...
Z:wszystko okey?
W:tak tak...
Z:no wiesz mi możesz powiedzieć co się dzieje...
W:no wiesz.....
Z:WIKI!
W:ci faceci wczoraj mnie znów zaczepili...
Z: CO? I teraz mi to mówisz...co chcieli?
W: powiedzieli, że WAS znajdą i no wiesz...spuszczą lanie..
Z:a ciebie nic nie zrobili, wszystko okey?
W:tak bo postraszyłam policją no i że jesteście w pobliżu...ale tylko nas upomnieli...
Z:myślę, że chyba załatwimy wam ochroniarzy..
W:nie, no weź...
Z: a co jak zrobią coś wam lub co gorsza dzieciom?
Mar: co znów się dzieje?
W:o hej...
Mar: co znów jest grane?
W:nie nic..
Mar: gadaj...
Z:znów jej grożą...
A: wujek!!
Z:Alice, chodź tu do mnie *wziął ją na ręce* to wy tu sobie pogadajcie, ja idę do naszych nowożeńców *poszedł z Alice do Pauliny i Harrego*
Z:popatrz kto tu jest?
A: Hally!
Z:tak to wujek Harry...i kto tu jest jeszcze?
A:Paulina!
Z:tak...*Zayn usiadł obok Harrego i zaczęła się dyskusja na ten sam temat. W końcu ustalili że kogoś zatrudnią jako ochroniarza*
Cały dzień powoli mijał, gdy do drzwi zapukał Niall. (On wraz z Esterą wrócili do swojego staro-nowego domu, a w tym czasie co ona się jeszcze kurowała po operacji oni zajmowali się Alice)
Lo: Niall?
N: siema..
Lo: coś się stało?
N:nie wszystko jest okey...
Lo: wchodź...
N: ja tylko na chwilę...
*po wejściu do środka wszyscy się zbiegli na dół*
T:co ty tu robisz o tej porze?
P:gdzie Estera?
H: no właśnie...coś się stało?
N:nie posłuchajcie...wszystko jest w porządku naprawdę...chciałem wam powiedzieć że zabieram Alice i wyjeżdżam z Esterą i małym do Polski...
Mag: no właśnie jak się mały będzie nazywać...
N:no właśnie też po to jedziemy do Polski chcemy żeby on był w Polsce chrzczony, Estera trochę żałuje że Alice była tutaj no ale Tommy, bo tak chcemy go nazwać będzie w Polsce, no i zostaniemy tam chwilkę czasu...
P: no a co z naszym ślubem...jest już za tydzień...
Mag: no a nasz też za niedługo...
N: nie wiem...niestety tak postąpiliśmy, przepraszamy, naprawdę...
Mar: no a jakbyście zrobili ślub jednocześnie, no i w Polsce?
T: to nie jest głupi pomysł...
P:tina...ale my już mamy wszystko przygotowane...
T:ile to trwa zadzwonić do księdza że będzie ślub za tydzień...zrobi nieoficjalny...no i nie będzie tyle fanek...
H: no w sumie racja...
N: nie wiem...ale ja bardzo się śpieszę jutro odlatujemy a musimy się spakować...ale z powodu nas nie musicie przekładać ślubu...gdzie jest Alice?
P:na górze... chodź *Paulina poprowadziła Nialla do pokoju, Alice słodko spała. W pewnym momencie Paulina się rozpłakała*
N:co się stało?
P:od małego marzyłyśmy o tym...
N: o czym ty mówisz?
P; zawsze to planowałyśmy z Esterą...wyjazd do Algli, poznanie 1D, ja będę jej druhną na ślubie a ona na moim, ja będę chrzestną jej dzieci, a ona moich...miałyśmy wszystko ustalone, a teraz wszystko się wali...
N: nie wali...wiesz w jakim ona jest teraz stanie...
P: wiem...
N: nie martw się wszystko będzie okey...porozmawiaj z nią...
P: o czym? nie widzisz że to już nie ma sensu? wszystko się zmieniło...my się zmieniliśmy...to już nie jest ta historia którą wymyślałyśmy przed wyjazdem do Anglii...
N: no co ty...
P: czasem zastanawiam się...co by było gdyby...
N: nie gdybaj...
P: gdybyśmy tu nie przyjechały...
N: to na pewno było by nam nudno bez was...nigdy nie poznałbym tak wspaniałych dziewczyn...zrozum tak miało być...a ja się z tego cieszę, a Esterze przejdzie zobaczysz...*puścił jej oczko zabrał Alice na ręce, przechodząc przez próg powiedział Paulinie do ucha "wszystko będzie okey" ... i pojechał*
__________________________________________________________
no to i jest...kolejna część :) nie wiem jak mi wyszła w sumie to na pewno dziwnie bo byłam ciągle zabiegana, no ale już jest mam nadzieję że się podoba :)
KOMENTUJCIE, BARDZO PROSZĘ...bo miło się czyta...ale proszę o szczere komentarze ;)
O.M.G on jest zajebisty!!! Nie wiem ..Jesteś lepsza ode mnie ! <3 Kocham Cię...No i u mnie jest kolejny rozdział ;D
OdpowiedzUsuńhttp://love-story-xd.blogspot.com/2013/05/rozdzia-3.html
dzięki :D nie jestem lepsza...też cię kocham <3 i już wpadam ;)
Usuńhttp://love-story-xd.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńHej Esti...Prosiłam abym informowała Cię o rozdziałach ...Więc proszę jest już 4 ...Pozdrawiam i zapraszam także innych <3
1 komentarz-Mój uśmiech xD
dzięki :) już wchodzę :*
UsuńOMG...aż się rozpłakałam to jest niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńdzięki :**
UsuńKURDE! CO BĘDZIE DALEJ, TAKI CIEKAWY ŻE NO NIE WIEM! KIEDY KOLEJNY? PLIS DAWAJ JAK NAJPRĘDZEJ!! :)
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAM xx
kolejny jeszcze nie wiem...ale dzięki za miłe słowa :)
Usuńsuper, serio :) czekam na dalszy ciąg
OdpowiedzUsuńdzięki :)
UsuńJesteś najlepsza! Czekam na następny;**
OdpowiedzUsuńhaha :D dzięki :**
Usuńawwwwwwwww... ROMANTICO normalnie :** ♥ :)
OdpowiedzUsuńCuuuuuuudna sukienka :)) :** :PP DAWAJ !!
hahaha :D dzięki :**
Usuń