Strony

środa, 12 grudnia 2012

Imagin cz.16

XVI
N:o mój boże! o mój boże! o mój boże *wbiega do pokoju Zayna, a on na niego się gapi jak na debila*
Z:co jest stary? *a nial tylko*
N:o mój boże! O mój boże *i wybiega z pokoju*
do pokoju wchodzi estera i wszystko wyjaśnia....
E:ymmm....spokojnie, coś mu dzisiaj odwala...
W:ahammm....*i wyszła*
*niall biegnie przez cały korytarz do louisa ciągle krzycząc*
E:niall stój! czekaj! no ej!
N:o mój boże! o mój boże! *nagle go dogania i łapie za ręke*
E:niall skończ się wygłupiać rozumiesz!?
N:*popatrzył jej prosto w oczy, wziął głęboki wdech i powiedział* O MÓJ BOŻE!
E:skoczysz w końcu?!
N:NIE! jak ja cię kocham *dał jej dużego całusa, wyrwał się z jej rąk i wbiegł do louisa, na szczęście 'tam' było już po wszytkim*
L:niall co jest?
N:o mój boże!
L:stary uspokój się co się stało?
N:*wziął głęboki oddech i znów wybiegł a estera znów weszła do środka*
L:co się stało, coś ty mu zrobiła?
E:ja? co ja mu zrobiłam? Boże....ja nic zaczął sam głupnąć...
L:zgodziłaś się?
E:to ty o tym wiedziałeś?
T:wszyscy wiedzieliśmy...
E:jak to wszyscy?
L:no wszyscy, czyli Paulina, Harry, Wiki, Zayn, Madzia, Liam no i my....
E:żartujecie sobie?
T:no co i tak byśmy ci nie powiedzieli...
E:ale wy żeście mi nic nie powiedzieli!!
T:co?
E:ah, z tobą się nie idzie dogadać....
L:dobra nie ważne....zgodziłaś się?
E:nw jeszcze?
T:jak to nie wiesz?
E:tak to....się jeszcze okaże...
L:to co on tak lata i krzyczy o boże?
E:a mnie się pytaj!*wychodzi i szuka nialla*
idzie przez długi korytar, nagle czuje, że ktoś ją łapie od tyłu
E:no nareszcie niall, skończyłeś w końcu? *i się obraca*
Z:hey
E:zayn?
Z:hey
E:ymmm....
Z:oh sorry *puszcza ją z objęć*
E:czy ty wiesz gdzie jest niall?
Z:nie, skąd niby miałbym to wiedzieć?
E:*patrzy mu w oczy tak przerażająco*
Z:nie patrz tak na mnie!
E:sorry ale idę szukać nialla...
Z:nie! *i znów ją obejmuje*
E:zayn co jest grane?
Z:nie nic...
E:przecież widze...
Z:nic nie widzisz...
E:co, przecież....*w tym momencie zayn szybko zawiązał jej oczy i ręce* zayn czy nie uważasz, że to przesada wiązać mi jeszcze ręce?
Z:nie
*pare minut póżniej*
H:coś ty jej zrobił?
E:co? co on mi zrobił? harry to ty? co on mi zrobił?
H:on ci związał ręce....
E:oh boże...to to już wiem...co wy wyprawiacie?
H,Z:Nieee nic.....
E:nieee....wcale....
H:po co ty jej ręce zawiązałeś?
Z:to tak bardziej realistyczne....
H:serio? ona nas zabije wiesz o tym?
Z:cicho...idzie już lou?
E:co? co wy wyprawiacie, mogę się dowiedzieć?
Lo:jestem, jestem...
E:lou? O boże co tu się dzieje do jasnej anielki, wyjaśni mi to ktoś?
Lo:jezus, skończysz? Niall cały dzieńwrzeszczał o boże a teraz ty?
Z:dobra nie kłódzcie się, mamy misję?
E:misję? jaką? GADAĆ! Ja was powiszę....
H:nie...nie powiesisz przecież takiego słodziaka jak ja....
E:masz rację nie powieszę....ja was nożem zadźgam...
H:to wolę może lepiej pierwszą opcję...
E:też tak myślałam....
Z:no weź skończcie! idziemy!
E:co? gdzie?
Lo:nie czekaj! liama jeszcze nie ma...
H:lou on będzie już tam...
Lo:ohh....okey...
*przeszli pare metrów*
H:wybacz ale musimy to zrobić*słyszałam jak powiedział mi do ucha...
E:co? co zrobić? *nagle czuję, że ściągają ze mnie ubrania* co wyrobicie!? nieeeee!!!! zostawcie mnie!!
Z:mówiłem, że lepiej jej ręce zawiązać...
Lo:tak i trzeba było jeszcze jej buzię zatkać czymś...
Z:chciałem...
H:no i dobrze, ze tego nie zrobiłeś...
Z:harry wiem, że chcesz ją chronić ale....
H:nie...
Lo:musimy to zrobić!
H:zaczekajcie *podszedł do estery i mówi jej do ucha* albo nie będziesz krzyczeć, bo my cię nie zgwałcimy albo będziesz miała buzie zatkaną jakąś szmatą, wybieraj...
E:dobra ale co wy robicie?
H:wystarczy, że cie rozbierzemy do bielizny...
E:że co?!
H:mówiłem coś...zaufaj mi...
E:dobra ale to tylko ze względu na cb...bo im nie ufam...
Lo,Z:ejjj...
E:no co?!
*rozebrali ją*
Z:to chłopaki co robimy? wychodzimy, czy....*obliznął się*
E:wychodzicie!
wszyscy:aww....
E:ymmmm...harry?
H:tak?
E:mógłbyś zostać?
H:tak, tak!
Z:farciaż, ciekawe czemu nas wyrzuca?
H:spadać!
*wyszli*
E:harry proszę, powiedz mi, co jest grane?
H:sorry nie mogę ci powiedzieć...
E:zabijecie mnie?
H:niee...skąd ci to do głowy przyszło?
*nagle po cichu wchodzi niall, a harry dalej zagaduje ją...a niall powoli całuje jej całe ciało*
E:harry? co ty robisz? zostaw mnie! nieee....! niall cie zabije...
H:a co mnie tam niall obchodzi! *niall dalej całuje a harry się śmieje pod nosem i się oblizuje*
E:jak to cb niall nie obchodzi? zaręczyliśmy się dzisiaj! harry zostaw mnie, słyszysz!?
H:nie! *a niall zsuwa jedno ramiączko biustonosza i macha harremu by się odwrócił, i tak też zrobił ale podglądał*
E:harry jestem na ciebie wściekła, zostaw mnie! teraz już nawet tobie nie ufam! *niall w tym momencie przestał całować i znów po cichy wyszedł a harry odwiązał jej ręce i opaskę na oczach ona w tym momencie walnęła my w twarz*
H:ej, to bolało! *i złapał ją za nadgarstek*
E:ej to było nie fair! niall zabije mnie i ciebie! * i chce wyjść ale widziała, ze nie ma na sobie ubrań, a zayn zabrał jej* Wynoś się! *i też tak zrobił*
nagle przychodzą dziewczyny
P:boże co ci jest?
T:to oni?
W:ciii*wiki walnęła ją w ramię*
P:masz...przyniosłam ci jakąś sukienkę z mojej szafy...
E:z kąd wiedziałaś, że potrzebuję ubrań?
W:ymmm...
P:ymmmm...
T:to harry! *wszyscy spojrzenie z byka na tinę* no co? to harry nam powiedział, ze nie ma tu ubran..
E:dobra nie ważne, dawaj mi tą sukienkę!
W:jak ty wyglądasz, tzn te twoje włosy...masakra....
P:daj ci je ułożę...
*po paru minutach wyszli z tego pokoju dramatu i szli gdzieś gdzie ją prowadzili ale ona wgl o tym nie wiedziała*
E:niall tu jesteś! * w tym momencie zauważa wszystkich, swoich rodziców i nialla, oraz harrego, liama, zayna, louisa i 4 dziewczyny. Dopiero w tym momencie zauważyła jak wszyscy ładnie są ubrani a ona ma białą sukienkę*
tak rozpoczynało się wesele...niall podbiegł do niej a ona się cała trzepała, wszystko wyglądało tam jak w filmie.

N:kochanie gotowa?
E:to jakiś żart tak?
N:nie, to nie żart!
E:ale ja nie, nie jestem gotowa...*madzia wręcza jej bukiet kwiatów* ...niall ja ciebie przepraszam ale....*i pobiegła z płaczem*
Moja mama: Niall co jest grane?
N:nw?
H:polecę po nią!
N:nie zaczekaj, ja pójdę....estera? estera? kochanie? *w końcu ją znalazł* dlaczego płaczesz?
E:niall ty mi tego nie wybaczysz....
N:co ty gadasz?
E:to nie to, ze nie jestem gotowa *w tym momencie otarł jej łzy*
N:jak to?
E:no bo....dzis...no no nw jak ci to powiedzieć?
N:co sie stało?
E:no bo harry mnie dziś....
N:....całował?
E:ty o tym wiesz?
N:tak to był mój plan...
E:CO?! *walnęła go mocno w ramię* jak mogłeś!
N:nie to nie on był, to byłem ja!
E:jak to?
N:no poprostu...to ja ciebie całowałem a harry stał obok mnie, to był tylko taki plan, nie gniewaj się...
E:wiesz jak ja się czułam? straciłam zaufanie do niego!
N:wiem, przepraszam....*przytulił ją mocno do siebie i pocałował w czoło* czy jesteś gotowa zostać moją żoną? *estera spojrzała i tylko skinęła głową*


***********************************************
mam nadzieję, że się podoba....









2 komentarze: