Strony

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Imagin cz.14

XIV
Przyjechali na wyspę...
wszyscy:WOW!
E:jak tu ślicznie..
N:ah..obejdzie się...
Lo:Niall nie jesteś zadowolony z prezentu?
Z:abo tego, że tu jesteśmy?
N:nieeee....jest super!! Ja chciałem dokończyć...obejdzie się...mam lepsze widoki codziennie! *i spojrzał na esterę*
wszyscy:awww....
W:ty mi tak nie mówisz! *i walnęła zayna*
E:tak, tylko ja mam tak kochanego chłopaka...*dała mu całusa*
Li:dobra co tu tak stoimy? IDZIEMY DO HOTELU!!!
wszyscy:TAAAAK!!!
*cały hotel był prześliczny, w środku zdobiony był jakby na hawajsko*
Lo:I nas miałaby opuścić ta atrakcja? Nigdy w życiu!!
T:No chodz ja chcę widzieć pokój *tina złapała Lou za nadgarstek i ciągnęła go do recepcji*
H:*obrócił się do pauliny* To tak ja już zapraszam ciebie, dziś we dwoje na romantyczną kolację przy morzu...
P:awww...z chęcią...
Li:A jaaaa....mam do ciebie także miłą ale niespodziankę...oj będziesz zachwycona...*z szczerym uśmiechem na twarzy powiedział do madzi*
M:mam się bać?
Li:jasne że nieee...
W:a ja mam prośbę...Zayn ty nie masz do mnie niespodzianek prawda?
Z:oczywiście że mam ale się nie chcę chwalić...
W:Ty nie chwalić? Dobra coś tu jest nie tak...mam się bać?
Z:Jezus dziewczyny, czemu się wszystkiego boicie...
P:no wiecie po was to można się wszystkiego spodziewać..
N: a ja tak żebym nie odstawał od reszty chłopaków...
E:nie odstawasz...
N:ciii...chcę powiedzieć, że.......ŻADEN Z WAS I TAK MNIE NIE PRZEBIJE< BO MAM NAJWSPANIALSZY PREZENT DLA NIEJ !!! nananananana :D
E:serio? 
N:tak, nie zapomnisz go do końca swojego życia!
E:mam nadzieję że to coś dobrego, anie złego....racja?
N:...
E:taaaaaak?
N:sama ocenisz...
E:coś ty znowu zrobił? tylko mi nie mów że zjadłeś cały plecak pełen jedzenia....
N:ymmm...
E:co? zjadłeś?
N:nieeee.... to nie to, zobaczysz wieczorem.
Lo:mamy klucze, mamy klucze!! 201 dla Zayna, 202 dla Nialla, 203 dla Harrego, 204 dla Liama, a 205 dla mnie!
H:lol ale się jarasz...
Lo:nooo....stary a ty nie? *bierze go na bok* sam na sam jeden pokój, jedna dziewczyna, no nie gadaj, że cię to nie jara...
H:stary ja to wiem...
P:harry idziesz?
H:tak tak już kochanie...
P:bierz te walizki...
H:*mówi do ucha Lou* Tak między nami, jak ja już ją chcę widzieć w tych kąpielówkach...
Lo:hell yeah!
*Pół godz później*
T:NIEEEEEEEE!!!
E:co się stało, nie krzycz na cały hotel!!
T:czy ty to widzisz?
E:no niby co? pająka uwidziałaś? 
T:nie ja to nie ty!
E:to o co tyle hałasu?
T:no patrz ja muszę dzielić łazienkę z Harrym, Liamem, Louisem, Magdą i Pauliną...
E: emmm...a widzisz w tym jakiś problem?
T:nooo...raczej, a ty nie? dzielisz z niallem, zaynem i wiki...
E: no i? mnie to nie przeszkadza..Niall to mój chłopak, wiki to przyjaciółka, a zayn to kumpel, jakoś znowu nie widzę problemu...weź się ogarnij, a przede wszystkim uspokój!
*estera wchodzi do pokoju i pada na łóżko*
N:co znów tej? *i kładzie się obok mnie*
E:ah...tej znów nie pasuje że będzie musiała dzielić łazienkę...
N:ale ty sie chyba mną nie brzydzisz?
E: kochanie ja z tobą już tak długo jestem, nigdy w życiu bym się ciebie nie brzydziła ... hyhhyy

N:co tak znów wzdychasz?
E:ah boli mnie znów cały kręgosłup...
N:znów?
E:widzisz masz kalekę a nie dziewczynę..
N:daj zrobię ci masarz...
E:oj będziesz taki kochany, dzięki
N:Już obracaj się...
E:no ale teraz? myślałam że idziemy coś zjeść? wieczorem mi zrobisz..
N:to zaczeka...a wieczorem mam już inne plany...


***************************************
 Komentujcie, komentujcie dobrzy ludzie :)) xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz