XXI
M:okey to jak dzielimy naszą służbę?
Li:że co?
M:no przecież nie zostawimy ich z dzieckiem sami
Li:no tak ale masz racje ale jak chcesz to podzielić? parami czy całkiem osobno?
M:no myślałam parami.
Li:aa....to się zgadzam.
M:haha, dobrze więc jesteś z Zaynem.
Li:co?!
M:coś ci nie pasuje?
Li:no ale ja myślałem, że...ty....no i ja....no że chłopak i dziewczyna...*magda go całuje*
M:wiem co miałeś na myśli, dlatego cię podpuściłam.
Li:oż ty!! *kładzie się na madzie i mocno ją całuje* czekaj!
M:co?
Li:a może nie będziemy się zajmowali ich dzieckiem...
M:jak to nie musimy im pomóc!
Li:tak ale ja miałem na myśli, żebyśmy nie zajmowali się ich dzieckiem ale może naszym?
M:czy ty mi coś proponujesz?
Li:haha, tak..*buzi*
M:tak? *buzi*
Li:TAK! *no i same przyjemności, dłuuuuuuuuuugie pocałunki, no i bla bla bla i "rzygam tenczą"*
*w tym samym czasie*
H:okey musimy ustalić grafik *wyciąga kartkę i długopis*
P:jaki grafik?
H:no wiesz, ustaliliśmy wszyscy, że będziemy im pomagać przy dziecku....
P:dobra mamy czas później...*bierze od niego kartkę i długopis i wyrzuca za siebie*
H:co ty robisz? to trzeba zrobić teraz!
P:nie, nie trzeba *zaczęła bawić się jego włosami, a później całować jego usta*
H:teraz to ci się zachciało?
P:nooo....a niby kiedy ma mi się zachcieć?
H:no nw, może w nocy!
P:ah....to też! *zaczynają się pocałunki i wgl*
*w tym samy momencie*
Lo:raz, dwa, trzy, cztery. TAk zbijam ciebie!
T:ej to nie fair!
Lo:jak to nie!? przyznaj uczciwie, wygrałem!
T:och, cóż mi to za wygrana w chińczyka!
Lo:w chińczyka czy nie WYGRAŁEM!
T:nie e!
Lo:Ta ak!
T:nie!
Lo:TAK! *pocałował ją* lubię jak się kłocimy!
T:jesteś dziwny!
Lo:coś ty powiedziała?!
T:że jesteś dziwny! *zaczął ją gonić po pokoju, aż w końcu złapał ją w kuchni, gdzie posadził ją na plat stołu i zaczął mocno całować*
*oraz także w tym samym czasie*
Z:myślałaś, że cię zostawię?
W:no...
Z:ciebie nigdy w życiu bym nie zostawił! *próbuje ją pocałować*
W:ej ej ej....
Z:co? coś sie stało, co znów zrobiłem?
W:nie możesz mnie pocałować!
Z:dlaczego? *zrobił smutną minkę*
W:jadłeś dzisiaj pizze?
Z:tak! oh, sorry nie dałem ci, przepraszam, mogę zamówić!
W:no, możesz zamówić! *zayn wykręca numer na pizzerię* ale powiedz, że tym razem bez czosnku!
Z:to oto ci chodziło, że pachnę czosnkiem!?
W:noooo...
Z:wiesz, że masz śliczne golenie?
W:wiem tooo....
Z:to chodź je wypróbujemy! xD
*i także ta rodzinka*
A:aaaaa....muaaaa....
N:estera idź tam do niej, znów płacze!
E:a nie możesz teraz ty do niej iść? chodziłam przez całą noc!
N:dobrze, odpocznij sobie!
*po pięciu minutach, estera wygląda do pokoju Alice*
N:aaa...kotki dwa, szaro bure oby dwa. aaa....kotki dwa szaro bure oby dwa.
E:awww....
N:ah....ciiii....właśnie zasnęła.
E:widzę.
N:chodź *wyciąga do niej rękę, gdzie później nią ją przytula i całuje w czoło*
____________________________________
Przepraszam z góry, że taki krótki ale gonił mnie czas (wiki) xD
proszę piszcie w komentarzach, czy mają być jakieś zwroty akcji, nowi członkowie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz