Strony

sobota, 22 września 2012

Imagin cz.4



IV
*w domu N. i E.*
estera poszla do kuchni a niall za nia...szukala cos w lodowce ale oczywiscie byla pusta, zostalo tylko mleko, gdy tak stoi wpatrzona w lodowke niall lapie ja z tylu i zaczyna calowac po czyji
e:co ty robisz?
n:nie widać? uwodzę cię...
e:dzis z toba w łóżku nie wyladuje..
n:to sie jeszcze okaze!
lapie ja i przezuca przez ramie
e:niall pusc mnie, pusc mnie ty wariacie!!!
n:za chwile! *wnosi ja do sypialni*
e:niall slyszysz, naprawde dzis nie mam ochoty, jestem za bardzo pijana a z reszta ty tez, nie wiadomo co sie stanie...
n:nie przesadzaj!!! *położył ja na łóżko i zaczął namietnie całować*
nie oparła się pokusie i ... ten tego (...)
*pod domem liama w samochodzie*
m:dlaczego nie odwiozłeś mnie do domu?
Li:bo dzis bedziesz spac u mnie *bo nie mieszkaliscie jeszcze razem, nie podjeliscie tej decyzji*
m:ale...
Li:zadne ale, jestes pijana i w takim stanie nie puszcze cie do domu...*zgodzila sie*
wysiedliscie z auta i poszliscie do domu...*madzia spala w sypialni liama poniewaz liam jako dzentelmen dal jej wygodne lózko niz twarda pojedyncza kanapa....
*w nocy*
dzwoni telefon....madzia odbiera i dowiaduje sie ze liam zgina w wypadku samochodowym, podobno jechal pijany*co oznaczalo ze jednak na tej imprezie popil* i omal nie wiechal w tir, gdy nagle skrecil i wrabal mocno w drzewo...
Li:MAGDA!!! MAGDA!!! *budzi cię* MADZIA CO SIĘ DZIEJE!!!?
M:Liam ja....ja myślałam, że ty nie żyjesz....o boże....
Li:to tylko zły sen, spokojnie...*przytulił cie i dal ci buziaka* Spokojnie, jestem przy tobie...
M:proszę zostań ze mną w tą noc...
Li:dobrze zostanę... *zaślicie szybko, ty spiaca na jednym boku i liam z tylu cie obejmujacy....(aww...)
*dom zayna*
Lo:gdzie ja jestem? *obudził się*
H:u zayna...
Lo:a co ja tu robie?
P:to samo chce spytac ciebie...
Lo:że co?
P:ah nie ważne...
Lo:a co wy tu robicie?
H:ah.....nie ważneee...*zaśmiał się do pauliny*e! jutro Niall ma urodziny, co robimy?
Lo:o,o,o...ja mam pomysł...
P:jaki?!
Lo:a może damy mu tą samą koszulkę co dał harry z... co dał harry zaynowi, no wiesz mu by sie taka sprzydala skoro ma ta no...estere....
H:NIE SCIAGAJ POMYSLU!!! dla mnie oklepane...
P:musi to być coś wyjątkowego!
Lo:ej paulina a nie wiesz co estera da mu na urodziny?
P:nie wiem, ona sama jeszcze nie wie, pytała się mnie ale obie nie mialysmy pomyslu...
H:albo urzadzimy duza bibe w jakims klubie i zrobimy mu niespodzianke, estera go tam po kryjomu zaprowadzi i tyle...
Lo:to nie glupi pomysl....a do tego ta koszulka...
P,H: LOUIS!!
Lo:no okey...
*w pokoju zayna*
z:wiesz co?
w:?
z:kocham cie!
w:ja ciebie też! *mocny buziak*
z:czy to z harrym jest juz zakonczone?
w:tak! zakonczone na dobre, teraz jestem z toba...
z:ale wiesz ze bedziesz go widywac bardzo czesto, jestesmy zespolem, nie mozemy sie rozdzielic duzo przeszlismy....
w:ja rozumiem...postanowilam zachowywac sie normalnie, jakbysmy byli kumplami, teraz mam znow szczescie bo jestem z toba i nic mi tego nie zepsuje, nawet on! *zayn dal ci mocnego buziaka*
w:a wiesz ze niall ma jutro urodziny?
z:wiem!
w:co mu damy?
z:jeszcze nie wiem...
*i noc tak jakos uplynela*
PS.Tina byla dalej u Josha i tam sielankowo mijala jej noc...

___________________________________________
mam nadzieję, że wam się podoba, pozdrowienia ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz