Strony

poniedziałek, 1 października 2012

Imagin cz.8



VIII
P:harry! Harry! Harryyyyyy!!!!
H:no COOO?!!
P:no w końcu się obudziłeś!
H:nie wiesz o tym że lubię długo spać? *mówił do poduszki*
P:wiem ale obiecałeś mi coś...
H:tak wiem że ci obiecałem....ale co to znów było...?
P:no nie żartuj...
H:hallo! jest rano i nie kontaktuje...
P:rano? RANO!? dochodzi dwunasta!
harry z tego krzyku przykrył głowę poduszką.
P:w polsce to ludzie już są prawie po obiedzie ...
H:no i co?
P:no wstawaj....prooooszęęęę....przecież mieliśmy iść na zakupy!
H:na zaku....aaaaaaaaaaaa.... *szybko wstał*
P:nie no nie żartuj, że znów spałeś nago!?
H:tak, a co przeszkadza ci to?
P:nie no...nie skąd...
H:*szybko się ubrał* to co, idziemy?
P:wiedziałam że dziś to będzie wspaniały dzień..*powiedziała pod nosem*
H:co?
P:nie nic...idziemy!
*dom nialla*
jest już późno ale oczywiście jeszcze leżeli oboje w łóżku, bo była sobota... estera nie jest przyzwyczajona tak długo spać, więc leżała w łóżku patrząc się na słodko śpiącego nialla i bawiąc się jego włosami...gdy zorientowała się, że zapomniała że jej rodzice przecież sa u nich...
E:na śmierć zapomniałam!!! *szybko wyszła spod kołdy i zbiegła na dół cicho by nie obudzić nialla*
Ma:cześć kochanie!
E:cześć mamo, i co? jak się wam spało?
Ma:ah dobrze...
E:ja już jade po zakupy...
Ma:nie nie musisz my z ojcem rano byliśmy..
E:no ale czemu, przecież ja miałam jechać...
Ma:ah, nie chciałam was budzić, późno wczoraj wróciliście...
E:no tak ale wy też...
Ma:ale całą podróż samolotem przespaliśmy więc spokojnie, a po drugie sama wiesz że długo nie umiem spać...
E:no to w sumie tak jak ja...niall jeszcze śpi...on długo sypia, ma zawsze dużo na głowie, daję mu się wyspać...
Ma:rozumiem...spokojnie...
E:a gdzie jest tata?
Ma:tata poszedł do...no...do kiosku..chce kupić jakiś słownik, no i wiesz gazete ale nie wiem czy coś znajdzie po polsku...
E:po co mu słownik, z kim chce gadać niallem? jego rodzicami? przecież macie mnie!
Ma:nie wiem...jego nie idzie zrozumieć...
N:dzień dobry! *zchodził po schodach zaspany*
Ma:dzień dobry! *powiedziała z wielkim uśmiechem jakby naprawdę zależało jej na tym*
E:oh hey hunny!
N:hey sweety! *niall ją przytulił i dał całusa w czoło*
*w sklepie*
P:ten mi się podoba..
H: a mi ten...
P:ale przecież on jest prawie...
H:jest idealny! idz przymierz...
*pare min później*
H:i co, gotowa?
P:no...zobacz...
*harry rozsłania zasłonę*
H:nie no, bierzesz go! jest wspaniały!
P:harry ale on jest ...
H:on jest idealny! mówię ci to!
P:ale...
H:nie ma żadnego ale! *wszedł do przymierzalni, przyciągnął paulinę do siebie i mocno pocałował* Bierzesz ten bo...
P:bo co?
H:bo wiesz...
P:nie nie wiem...
H:to zobaczysz w domu....bierzesz ten i koniec, kropka! *puścił oko i dał wielkiego banana*
*przy kasie*
kasjerka:dzień dobry!
P,H:dzień dobry!
K:dobry wybór!
P:tak?
H:a nie mówiłem ci!?
K:bardzo odważny!
paulina spojrzała na harrego niepokojąco
H:bierzesz go i tyle...
K:wszystko?
P:tak
H:nie, jeszcze to!
P:co?
H:no co tego jeszcze tej pani nie dałaś...
P:ale...
H:ciii...
K:i jeszcze to tak?
H:tak!
K:razem...50$
H:ja zapłace...
P:nie!
H:cicho! *wyciąga kase i puszcza oko p.)
*wychodząc*
P:jesteś stuknięty!
H:wiem i za to mnie kochasz! *przytulił ją mocno i dał buziaka* chodz, idziemy na lody!
P:ok!
K:dzień dobry!
H,P:dzień dobry!
K:jakie podać?
H:ja poproszę czekoladowe, a ty jakie chcesz *obrócił się do p.*
P:ja chcę bakalię...
H:no to dwa razy jedna gałka, raz bakalia a raz czekolada...
K:proszę *podała lody*
H:dziękuję *zabrał i zapłacił*
harry rozgląda się a paulina siedziała już przy jakimś stoliku czekając na niego
H:proszę
P:dzięki....co to była za akcja w sklepie?
H:zobaczysz w domu...
P:co czemu?
H:no mówię że zobaczysz w domu... *i dodał szczery uśmiech*
_____________________________________________
baaaaaaaardzo was proszę.....komentujcie moje posty, bo nw czy wam się podobają czy nie....

2 komentarze:

  1. kiedy kolejna część?! nie mogę się doczekać!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, przed chwilą dodałam nowego :) mam nadzieję że się podoba :)

      Usuń